sobota, 05 wrzesień 2015 13:35

Czy zacząłbyś od małego czy od dużego formatu?

Napisane przez Piotr Poznański
Czy zacząłbyś od małego czy od dużego formatu?
Czy zacząłbyś od małego czy od dużego formatu?
Piotr Poznański

Ha! - Pomyślałem sobie w kilka sekund po przeczytaniu pytania. A to dlatego, że moje myśli poszły w dwóch kierunkach na raz.

Najpierw pomyślałem, że mały format, ale natychmiast przypomniało mi się kiedy jakiś czas temu stwierdziłem, że wolę duży format. Oba z tych stanowisk mają swoje plusy i minusy.
Jak zaczynałem od sketchnotek na małym formacie, to uważałem, że to najlepszy format na początek. Byłem przyzwyczajony do tego formatu. Zresztą kto nie jest, co nie?

A przyzwyczajenie daje większy komfort i mniej strachu.
Po jakimś czasie pracy na większym formacie zakochałem się w ilości przestrzeni dostępnej na myśli. Już nie musiałem przerzucać kartek, żeby przypomnieć sobie jak i co się ze sobą łączy w całość. Na dużym formacie zobaczysz wszystko na raz. Tak było dopóki nie zacząłem robić zapisy graficzne. Wtedy okazuje się, że większy format nie jest dla wizualnego skryby. Większy format jest dla widzów! Ludzie na konferencjach i szkoleniach pomimo dużego formatu i tak będą go oglądali z daleka. To co dla ciebie zanurzonego twarzą w tablicy jest ogromnym formatem, dla nich będzie o wiele mniejsze - często wielkości sketchnotki. Dlatego musisz rysować odpowiednio większe rysunki, żeby były widoczne i miejsca nie będzie aż tak dużo jak się na początku wydawało.

Podsumowując, to od jakiego formatu najlepiej zacząć w dużej mierze zależy PO CO/DLACZEGO tworzysz wizualia.
Jeżeli chcesz notować wiedzę, to mały format i sketchnotki. Chociaż można je robić albo o rozmiar w dół typowego A5 lub A4, albo o rozmiar w górę w A3.
A 2 to już prawie papier do flipchartu i w sumie można by na tym też robić sketchnotkę, ale z doświadczenia powiem: to po prostu nie wygodne. Pisanie tekstu i rysowanie symboli wielkości jakiej normalnie robisz w sketchnokach na tak dużym formacie będzie mało widoczne w momencie gdy będziesz chciał ogarnąć całość. To nie oznacza, że nie warto tak robić. Sam w taki sposób rozpisuję sobie wiedzę w kawałkach i potem sortuję. Ale to jest praca wizualna raczej na mój własny użytek.
Natomiast bardziej typowym użytkiem tego formatu są wszelkie zastosowania dla trenera. Mając na względzie, że trener na szkoleniu głównie przekazuje wiedzę słownie i ćwiczeń nie jest zbyt dużo, to sugeruje w jakim charakterze flipchart jest używany - jako lepsza alternatywa dla power pointa. Wtedy większy format niż sketchnotki zdecydowanie nie będzie oznaczał większej ilości przestrzeni na ilustrowanie idei. Będzie ona zazwyczaj jedna plus kilka informacji wspierających. Oprócz charakteru szkolenia wpływa na ten minimalizm odległość uczestników od flpichartu. Na szkoleniach też często posługujemy się rożnego rodzaju handoutami - a do nich zazwyczaj* najlepsze jest sketchnowanie.

*Chociaż można też jako rozdawajki dawać mini wersje rozrysowanej na flpicharcie metafory do wypełnienia przez uczestników.*

Nadal pozostając w wizualnej pracy trenera trzeba by jeszcze omówić zajęcia typu warsztatowego. Tutaj wg mnie flpichart przestaje mieć już dużą rolę. Warsztaty mają przecież mocno odmienny charakter - są bardziej praktyczne. I to praktyka wymusza odejście od flipcharta. Bo ani nie zmieści się na nim zbyt dużo, ani nie będzie tak bardzo potrzebny. Z jednej strony uczestnicy pracują praktycznie na swoich własnych ćwiczeniach - sketchnotowanych przez trenera handoutach. Z drugiej strony pracując na zasadzie facylitacji graficznej - na większych niż flipchart formatach typu 1.2m wysokości na 2+ metrów szerokości papieru rozwieszonego na ścianach. Tutaj zaczynamy wchodzić na wyższe poziomy wtajemniczenia więc przestanę.

I tutaj idealnie pojawia się pytanie, które zawsze powinieneś sobie jako myśliciel wizualny zadać: DLACZEGO? PO CO?

Podsumowując: dla wyćwiczenia samego myślenia wizualnego w bezpiecznych warunkach, warto zacząć od małego formatu sketchnoki, ale równie szybko warto przenieś się na format docelowy w jakim najczęściej będziesz pracować wizualnie. Jako trener będziesz się musiał wyszkolić w posługiwaniu grubszymi mazakami i planowaniem większej przestrzeni - flipchartu jeżeli prowadzisz szkolenie i jeszcze większych przestrzeni jeżeli prowadzisz warsztaty (które najlepiej prowadzić poprzez facylitację graficzną).

Artykuły powiązane