Karnawał w Kolonii i turecki kebab, czyli e-learning według mojej siostrzenicy

Dział: MAGAZYN

Nie lubię porównywać e-learningu akademickiego z edukacyjnym.
Nie ma to przecież większego sensu. Różnią się bardzo i …kropka.
Warto jednak garściami czerpać z dobrych wzorów. Zawsze!
Moja siostrzenica studiuje psychologię na Uniwersytecie w Groningen.
Zapytałem Anikę, czy korzystają na studiach z jakichś rozwiązań e-learningowych.

Spotkanie zespołu EwE

Dział: MAGAZYN

22 czerwca 2015 r. odbyło się spotkanie zespołu redakcyjnego portalu Elearning w Edukacji. Podjęliśmy wspólnie kilka ważnych decyzji dotyczących kierunków rozwoju projektu.
Warto podzielić się dobrymi nowinami!

Edukacyjny termomiks, czyli ćwiczymy na poligonie Elgg

Dział: METODYKA

Wstęp

Internet stał się podstawowym miejscem zabawy, komunikacji, niestety rzadziej nauki naszych uczniów. Dużą część swojego czasu przeciętny uczeń spędza na portalach społecznościowych, czatach, komunikatorach czy grach online. My dorośli, my nauczyciele nie wiemy za bardzo, co w tym często obcym nam świecie tak naprawdę uczniowie porabiają lub wiemy niewiele.

Facebook w edukacji, czyli dlaczego nie?!

Dział: NARZĘDZIOWNIA

Zasadniczo popieram, co nie oznacza, że zaraz na hura wdrażam każde narzędzie, które może znaleźć zastosowanie w edukacji. Facebook kusi i nęci, przenika wszędzie jak tlenek węgla - edukacje też. Objawy są typowe i powszechnie znane. Zawroty głowy, osłabienie, oszołomienie, nudności, wreszcie może nastąpić zgon.

Aktywnie uczestnicząc w życiu wielkiej światowej społeczności internetowej w dzień i w nocy nabieram przekonania, że są w tym świecie już wszyscy, tylko przez swoją nieporadność jeszcze ich nie odnalazłem.

Platforma Chamilo

Dział: NARZĘDZIOWNIA

Platforma elearningowa Chamilo. Jest to platforma klasy LMS.

Chamilo to pakiet oprogramowania do zarządzania treścią, od prostego do pełnego szkolenia na żywo, centrum nauki na odległość i certyfikacji e-kursów.

Moja ulubiona Joomla

Dział: KĄCIK JOOMLA

Taki mam dziwny czas, że nowe pomysły przychodzą mi do głowy. Zapisuję wszystkie pomysły szybciutko na żółtych karteczkach. Część pewnie się zmaterializuje, a część pozostanie na pożółkłych karteczkach.

Lubię Joomla. Może to kwestia przyzwyczajenia. Może to moje ograniczenie - tylko ten CMS znam dobrze.
Próbowałem innych: Drupala, WordPressa. Nie ma sensu rozważać, który jest lepszy. To jak dyskusja o wyższości masła nad margaryną lub odwrotnie. Zawsze na początku delikatnie się próbuje. Cóż, preferuję masło i tak pewnie zostanie do czasu, gdy nie dopadnie mnie skleroza.

Powoli do przodu, czyli Republika Edukacji

Dział: MAGAZYN

Ponad rok temu ruszył portal Republika Edukacji. Ruszył i…
Było „internetowe przecięcie wstęgi”, trochę szumu, trochę się działo i …przyszła zima. Trwała ta zima wyjątkowo długo! Trzymając się metafory mojego kumpla Szymona - o roślinkę należy dbać. Posadzić jest w sumie prosto, ale… Pytanie brzmi: co dalej?

Widmo krąży, czyli miszunk E, nauczyciel i rewolucja

Dział: MAGAZYN

Widmo krąży po Europie - widmo e-pojęć.

Ebook, e-podręcznik, e-zasoby, e-nauczyciel, e-learning, e-biblioteka ….proszek E.

Dużo tego. Niby potrafimy zdefiniować powyższe pojęcia. Potrafimy zbyt dużo, tworząc różne definicje, mogące się nawet wzajemnie wykluczać. Chaos pojęciowy nie powinien zniechęcać, wręcz odwrotnie, tworzy płaszczyznę dyskursu.

E-learning? Wrócimy do problemu.

Czekoladowy elearning

Dział: MAGAZYN

Czy istnieje jakaś zależności między stosunkiem do czekolady a stosunkiem do elearningu? Kto wie…

Generalnie wszyscy lubimy czekoladę. Generalnie. Chociaż?
Są tacy, którzy lubią „gorzką” czekoladę, czyli z największą zawartością miazgi i masła kakaowego.
Są tacy, którzy lubią czekoladę „mleczną”. Jest ona bardziej słodka, posiada znacznie mniej kakao.
Są tacy, którzy lubią czekoladę „białą”. To czekolada zawierającą tak małą ilość kakao, że część smakoszy nie uznaje jej za prawdziwą czekoladę.
Są tacy, którzy lubią czekoladę z dodatkami. Dodatków jest dużo i niekoniecznie muszą być na słodko. Może to być np. papryka, pieprz i inne cuda.
Są wreszcie tacy, którzy czekoladę lubią, ale jej nie jedzą i potrafią uzasadnić swoje postępowanie na 100 różnych sposobów.
Były kiedyś czasy, gdy obecność czekolady stanowiła święto, codzienność osładzały bowiem wyroby czekoladopodobne z lecytyną sojową lub PGPR (E476).

OK.!, ale gdzie się podział nasz elearning?

Strona 1 z 2